Maciej Korsan

mięso.

22 marca 2006, 16:42:27 | Kategorie: Marudzenie |
znów muszę jeść. niestety. bleh...

Nooooo, proszę państwa! Co za poświęcenie =D


Jonka @ 22 marca 2006 17:05:08

Ty LOL? Mięsa nie jeść?!

TRAWĘ NIECH SE JEDZĄ KROWY ! WIWAT !!! WIWAT NAM SCHABOWY !!! :)


KMX @ 22 marca 2006 17:19:36

ciekawe co byś powiedział gdybyś był krową z marzeniami i planami na przyszłość


neochan @ 22 marca 2006 17:21:43

"trawę niech se jedzą Ci, co sobie ją chcą jeść"
oto mój pogląd na świat.


legalnycyklista @ 22 marca 2006 17:28:29

OK spoko, wiem że wegetarianina nie przkeoansz żadnymi siłami, że brak dostarczania mięsa do organizmu ogranicza Cię w przyjmowaniu codziennej porcji żelaza to raz, węglowodanów to dwa i tak dalej. Znajdziesz to w warzywach, owocach, indykach z tofu i spoko spoko, ale potem się nie zdziw. Nie chce mi się wątku rozwijać, jak chcesz to na prw pogadamy. Co mają plany do odżywiania się? btw. nie dziw się, że jesteś taki lekki. Ile kcal dziennie dostarczasz? Najbardziej odżywczymi są kcal z mięsa, one niosą ze sobą siłe i masę. Możesz zastąpić mięso rybami jeżeli nie masz naprawdę do niego przekonania, ale nie uciekaj do świata zieleniny. A zresztą... Cya


KMX @ 22 marca 2006 18:50:56

Kiełbasy są tłuste i śmierdzące haha :P Ale taka dobrze wybrana poledwica sopocka ujdzie :) Tylko obserwuj czy nie ma żyłek !! ;D


Pingwin @ 22 marca 2006 18:52:32

I uważaj na ptasią grypę ! Pod zadnym pozorem nie spożywaj gołąbków (;)) i pingwinów !!!


Pingwin @ 22 marca 2006 18:55:28

A kiedyś nie musiałeś? Znaczy nie byłeś do tego zmuszany? A co do wagi najlepszy sposób by przytyć to komputer i dużo słodyczy.


rmrmg @ 22 marca 2006 19:30:05

NCNowi chyba jednak chodzi o inny rodzaj masy :) Masa mięśniowa, nie tłuszczowa :) Jedz węglowodany to raz. ale nie przsadzaj: makaron, ryż, ziemniaki, pieczywo białe, twaróg półtłsty lub chudy i do tego chyba czas najwyższy się zapisać na jakąś siłkę tudzież basen or inne judo czy tekłondo :) PZDR !


KMX @ 22 marca 2006 19:36:24

mam do szkoły 18km przez centrum warszawy, jeżdżę codziennie rowerem i kcal mi nie brakuje - a "uciekłem do świata" owowegetariańskiego. ot, moje wnioski życiowe.


legalnycyklista @ 22 marca 2006 19:48:05

Jeździsz rowerem codziennie? Cały rok? Zimą też? Jeżeli tak to jesteś moim bratem. Innego wyjścia nie ma. Jak chcesz to się odezwij: GG#2276879. Zgadamy się może na jakiś maraton czy coś :) Bądź pozdrowiony!


KMX @ 22 marca 2006 19:52:44

ja jestem z tych, dla których sezon rowerowy zaczyna się 1. stycznia a kończy 31. grudnia (-:


legalnycyklista @ 22 marca 2006 20:03:16

o kurde ale dyskusja :) to może trochę wyjaśnień:
@kmx: nie lubię jeść czegoś co ma oczy i dziwnie się na mnie patrzy. poza tym zwierzęta mają uczucia, czują ból tak samo jak człowiek i są hodowane w celu masowego mordu.
@pingwin: masz rację, kiełbasy śmierdzą;p
@rmrmg: na mnie to działa dokładnie odwrotnie im więcej siedzę przy kompie tym chudszy się staję, kiedyś byłem zmuszany, od września byłem wegetarianinem (potajemnym, zresztą widziałeś)
@legalnycyklista: też wyznaję tą zasadę:)


neochan @ 22 marca 2006 20:39:55

OK Macieju :) Wszytsko cacy, każdy wyznaje swoje zasady, ale nie po to człowiek jest w grupie czy jak zwali tą hierarchię NACZELNE aby nie robić tego co robić musi. Of korz nie potępiam Cię, ale moja opinia jest taka, że człowiek jest drapieżnikiem i musi jeść mięso aby mieć siłę. W takim wypadku skoro jesteś nastawiony anty mięsnie to ustalmy termin kiedy urzadzimy wypad do tej fajnej wegetariańskiej knajpki przy oriencie ;) Bądź pozdrowiony! :)Z cyklistą już się zgadałem :) Właśnie zakupiłem wiosenne akcesoria napędowe :P PZDR !


KMX @ 22 marca 2006 20:44:57

ja z kolei mam już trzy zepsute rowery - został mi tylko jeden, muszę któryś (ostre koło zapewne jako pierwsze) przywrócić do stanu używalności...


legalnycyklista @ 22 marca 2006 20:46:47

a ja mam jeden rower 'komunijny' jaguar dużo za mały na mnie:P ma zepsute przerzutki!


neochan @ 22 marca 2006 21:00:13

A ja jeszcze BMXa posiadam, ale nie nadaje się już do niczego... Czas sprawić se nowego, ale najpierw górala trzeba dopieścić :) Maciej: jak masz ochotę poganiać to daj mi znać, wylukam Twój bike i obaczym co w nich chore :) Na pierwszy raz proponuję klasowy wypad na jakiś Królowy Most or etc. Dasz radę :) 27km w jedną stronę jak dobrze pamiętam :) Co to dla harcerza! :) PZDR! (ale OT się zrobił :) )


KMX @ 22 marca 2006 21:24:32

spotkałem się z takim kurierskim hasłem "przerzutki są dla ludzi powyżej 45. roku życia" i podpisuję się pod nim "obiema ręcamy" (-:
torpedo/ostre/single-speed (i to najlepiej na starej, dobrej cieniarce) rulez (-:


legalnycyklista @ 22 marca 2006 21:26:56

27km w jedną strone to akurat na dobry spacer. Pod warunkiem ze trasa ciekawa.


rmrmg @ 22 marca 2006 21:28:12

W zasadzie to trasa na bobrowniki. Przez Grabówkę. Wolę jednak rower :) Chyba że biec :> :> :> A co do przerzutek to chyba mam już te 45 lat jak tak wskazują fakty i opinie :)


KMX @ 22 marca 2006 21:30:23

Kierując się wiarą katolicką - zwierzęta nie mają uczuć (takich, jakie ma człowiek), a jedynie instynkt (i to właśnie z niego wynikają wszelkie odczucia). Czy się mylę...?
Pozdrawiam.


a. @ 24 marca 2006 18:59:58

nie wiem jak to jest zgodnie z wiarą katolicką, bo teologiem nie jestem:p


neochan @ 24 marca 2006 19:50:10

" nie lubię jeść czegoś co ma oczy i dziwnie się na mnie patrzy."
Nie wiem jak Twoje mięso, ale moje nie ma oczu :)
Też nie lubie jeść mięsa ;/ No, może prócz drobiu. Drób jeszcze przejdzie, bo nie ma żyłek i w ogóle ^^ No i rybki jem. Hm... To się chyba nazywa semiwegetarianizm, tak? =))


Jonka @ 25 marca 2006 13:04:21

Ja kazda potrawę mięsną jem z keczupem, to skutecznie zabija smak (a na kanapkach tez zapach) mięsa.


Pingwin @ 25 marca 2006 15:27:53

ja też jem z keczupem:P ryb nie trawię:P bleee


neochan @ 25 marca 2006 17:32:56

Ryby śmierdzą, ale bywają dobre.:P Też z keczupem (chyba ze sa już w sosie pomidorowym):P


Pingwin @ 25 marca 2006 22:23:21

ja na ryby reaguje wymiotami zwykle:P


neochan @ 26 marca 2006 11:31:09

Ale przecież ryby są dobre ;/
Zwłaszcza łosoś wędzony :D:D Albo sałatka tuńczykowa ^^
Mniam!


Jonka @ 27 marca 2006 21:29:27

bleeeeeeeeeeee


neochan @ 28 marca 2006 07:55:10

pfffffff


Jonka @ 28 marca 2006 10:24:07

albo ryba po grecku ;)


Pingwin @ 29 marca 2006 15:33:08

E.. Ryba po grecku to jedno z dań rybnych, którego nie lubię :P Cholerne szkolne stołówki xD


Jonka @ 30 marca 2006 21:34:31

w stołówce to jest ryba po stołówkowemu (-: podobnie jak szpinaczek, brukselki i w sumie wszystko, czego nie lubi się w wieku dziecięco-młodzieńczym.
co nie zmienia faktu, iż ryby po grecku nie trawię, a szpinaczek zacząłem czas jakiś temu


legalnycyklista @ 30 marca 2006 21:36:28

Ryba po grecku jest dobra, jesli odrzuci się cebulę. A najlepsza to jest wątróbka ! ;D


Pingwin @ 31 marca 2006 18:43:08

Dodaj komentarz: