dylemat.
hm. zacząłem się zastanawiać, czy nie 'porzucić' slacka i zainstalować sobie gentoo. z jednej strony denerwuje mnie trochę w slacku brak opisu zależności pakietów i konieczność ręcznego szukania potrzebnych bibliotek i programów, z drugiej strony przyzwyczaiłem się już do swojego slacka którego sam aktualizuje od 9.1, trochę pracy w niego włożyłem. Argumenty za gentoo to dosyć łatwa (czasochłonna) aktualizacja, opisane zależności, dzięki kompilacji prawie wszystkiego dopasowanie do moich potrzeb i sprzetu. Myslalem jeszcze nad zrobieniem LFS ale nie mam na to czasu. No i nie wiem juz co robić. muszę się nad tym głębiej zastanowić:)
Daj sobie spokoj - skoro dziala i pielegnujesz go od wielu lat to chyba nie ma sensu, co? I tak masz zapewne zainstalowane mnostwo rzeczy, ktore sa wymagane do wiekszosci aplikacji.
Ja sie przesiadlem na Ubuntu swego czasu (ze wzgledu na pakiety wlasnie) i wrocilem do Slacka po kilku tygodniach. Co pare dni cos sie sypalo z zaleznosciami i po pewnym czasie mialem wrazenie braku kontroli nad systemem. Moze z Gentoo byloby inaczej ale ja na razie nie potrzebuje zmian.
SirMike @ 10 października 2006 14:57:07
Ja porzucilem slacka na rzecz archa. Distro oparte na CRUX i Slacku wlasnie. Jak na razie nie narzekam:) Pacman dobra rzecz ;]
paluch @ 12 października 2006 20:00:59
Maciusiu, po kim jak po kim, ale po Tobie to bym sie nie spodziewal :>
qxek @ 17 października 2006 19:12:29
nic nie rozumiem :/
madrill @ 01 listopada 2006 00:57:43


