Z koszyka w którym jest n zielonych i 6 białych...
ble ble ble. Nienawidzę prawdopodobieństwa!
Dzięki Bogu przygodę z matmą zakończyłam na początku kwietnia, ale pamiętam, że zadania z róznokolorowymi kulkami i szufladami wydawały mi się niesamowicie idiotyczne i niepraktyczne.Podobnie jak liczenie średniej ważonej podczas wyboru wakacyjnego obozu ;P. Powodzenia
Pengui @ 10 maja 2007 14:27:05
Akurat jak mało który dział w matematyce prawdopodobieństwo jest tym, który przydaje się w codziennym życiu
np. przy podejmowaniu różnych wyborów gdzie trzeba się kierować logiką ;-)
prawdopodobieństwo jak dla mnie mało logiczne jest :P szczególnie jakieś debilne zadania z kulkami :P
ale są tacy zapaleńcy jak mój ojciec który wie ze szanse na wygrane są jak 1 do miliona )czy ileś tam) ałe mimo wsyzstko nadal gra sobie bo lubi przegrywac
@Koval: o ile dobrze pamiętam to na szóstkę było coś około 1 do 36 mln.
Rachunek prawdopodobieństwa jest bardzo przydatny. Ot choćby ostatnio sobie liczyłem, jakie jest prawdopodobieństwo, że wystąpią kolizje w bazie danych po użyciu funkcji skrótu.
Okazało się, że prawdopodobieństwo jest tak minimalne, że prawdopodobnie kolizja nigdy się nie zdarzy i dzięki temu mogę oszczędzić sporo miejsca (bo nie muszę mieć 100% pewności, że kolizje nie wystąpią).
Tomasz Wysocki @ 10 maja 2007 16:26:00
co do totolotka, to czytałem w jakiejś książce że wyliczyli że większe jest prawdopodobieństwo, że idąc akurat do kolektury zostaniesz potrącony na przejściu przez samochód niż trafisz 6 ;)
WOjtek @ 10 maja 2007 16:54:48
1 do 13 983 816 :) takie jest prawdopodobienstwo trafienia w totka :] bo tyle jest kombinacji ( 42!/6!*(42-6)! ) :P
Ja bym Cie prawdopodobieństwa w 5 minut nauczyla chociaz sama nie mam o nim zielonego pojęcia :D
:*
Rysia :D @ 10 maja 2007 22:13:32

