Maciej Korsan

Arch's back. Don't Panic! :)

02 listopada 2007, 19:15:19 | Kategorie: Ogólne |

Po półrocznej przerwie wróciłem do Archa. Nudziło mnie to klikanie w (k)Ubuntu. Jakoś nie mogę tak wszystkiego sobie ustawiać za pomocą graficznych konfiguratorów, nie daje mi to żadnej satysfakcji. Korzystając z systemu z rodziny Ubuntu czułem się jak gość na swoim komputerze, instalując Archa wiem co mam na dysku, mam nad tym większą kontrolę i szybciej mogę dopasować system do swoich potrzeb. I o to w tym wszystkim chodzi. To nic, że touchpad nie ma już scrolla i że wczoraj nie mogłem połączyć się przez wi-fi z internetem ;). Dziś sobie z tym poradziłem i jestem z siebie zadowolony. System działa dużo szybciej i chodzi jak trzeba. Teraz jeszcze została instalacja kilku pakietów, konfiguracja LAMPy i będę mieć system swoich marzeń (no powiedzmy ;)). I nieprawdą jest, że na laptopy nadają się tylko "klikalne" dystrybucje :)


Jesteś kolejną osobą zachwyconą Archem. Już miałem się przesiąść w celach "turystyczno-krajoznawczo-poznawczych", nawet śćiągnęlem, ale wskoczyły mi inne rzeczy do rozgryzienia na głowę i nie chciałem sobie fundować tymczasowo kolejnej porcji zagadek. W każdym razie jak znowu dojrzeję do jakiejś przesiadki to na 99% wlasnie na Archa.


Piotr Hosowicz @ 02 listopada 2007 19:45:38

Klikalne się nie nadają. SuSE właśnie mi "zaproponowało" jakiś niedziałający sterownik do karty WLAN i za cholerę nie wiem jak go wywalić i zainstalować normalnego NDiswrappera, mimo, że w Gentoo, Slackware i Debianie się udało wielokrotnie...


Piotr Eckhardt @ 02 listopada 2007 19:50:32

Hm, archa już używałem wcześniej, żadna nowość ;) po prostu nie instalowałem na laptopie, bo potrzebowałem czegoś na szybko i padło na ubuntu. Trochę żałuję, bo arch sprawuje się bardzo dobrze, dużo lepiej od ubunciaka :)


Maciej Korsan @ 02 listopada 2007 19:51:34

@Maciej: mnie do Ubuntu trochę zraża to, czego się nasłuchałem od znajomych ubuntowców na temat upgrade'ów systemu. Z ich opowieści wynika, że co upgrade to niespodzianki, jakieś cofanie się do starszych wersji itd. Krótko mówiąc: jak już działa to jest OK, ale jak się zrobi upgrade to należy liczyć się z niespodziankami (niemiłymi).


Piotr Hosowicz @ 02 listopada 2007 19:58:07

Fakt, jak upgrade'owałem to część pakietów, które ręcznie instalowałem została usunięta, coś tam przestało działać itd. Jak instalować Ubuntu to tylko z płyty "na czysto" :)


Maciej Korsan @ 02 listopada 2007 20:00:26

Dodaj komentarz: