Dym
Czy w życiu każdego człowieka przychodzi moment, gdy jest mniej istotny od dymu, balkonu i kuchni? Czy to źle, że mam własne zdanie? Mówią, że i tak wszyscy umrzemy, ja bym jednak wolał, żeby to nie było przez papierosy... Szkoda, że niektórzy myślą inaczej...
znam ten ból... o dziwo teraz, po deszczu jeszcze nie czuję w pokoju papierosowego dymu (obym nie wykrakał :P), ale świeżutkie, chłodne powietrze :)
Jedz dużo fasoli albo czegoś o podobnym działaniu i też produkuj śmierdzący gaz. Zobaczymy kto kogo pokona. A jak nie pomoże to przywiozę Ci z Bratislavy cyklooktadien. ;)
rmrmg @ 13 czerwca 2008 21:24:40
Bynajmniej nie palę papierosów. Ale wyszłam ze znajomymi na balkon na imprezie.
Pingwin @ 13 czerwca 2008 22:49:58


