Maciej Korsan

O Gruzji słów kilka.

14 sierpnia 2008, 21:50:07 | Kategorie: Ogólne |

Miałem o tym nie pisać (tak, każdy zaczyna swój wpis w ten sposób usprawiedliwiając jego kiepski poziom), ale poczułem spory wkurw na to co się dzieje. No ale po kolei.
Konflikt w Gruzji wcześniej praktycznie nikogo nie interesował, a problem istnieje nie od ostatniego tygodnia. Bycie "solidarną/solidarnym z Gruzją" stało się dżezi. Tak samo jak dżezi było być "solidarną/solidarnym" z Białorusią czy z Tybetem, albo "walczyć" o wyzwolenie Kosowa. Co z tych "solidarności" zostało nie muszę nikomu pokazywać, rozejrzyjcie się wokół. Wracając do sprawy konfliktu w Gruzji - nagle zrobiło się wielkie halo. Ludzie organizują wiece, wywieszają flagi w oknach, wrzucają je na naszą-klasę. Opisy w komunikatorach informują jacy to źli są Rosjanie, wirtualne świeczki płoną nad duszami zabitych cywilów i źołnierzy. I co z tego wynika? Dokładnie nic. Gruzinom potrzebna jest pomoc materialna. Brakuje środków do udzielania pierwszej pomocy. Tak więc drodzy "solidarni" - zamiast udzielać "wsparcia", nazwijmy to, duchowego, zbierzcie/zakupcie materiały opatrunkowe i przekażcie je do PCK czy innej organizacji, ktróra wyśle je potrzebującym. W ten sposób najlepiej pomożecie Gruzinom.


Co powiecie na akcję "Solidarni z Maćkiem"?


Greenek @ 14 sierpnia 2008 21:51:46

Autorze wpisu, Gruzini nie potrzebują środków opatrunkowych, tylko leków, zwłaszcza nasercowych i uspokajających. Co podane do publicznej wiadomości było.


Bratbud @ 14 sierpnia 2008 22:05:09

@ Bratbud - już bardziej im się te opatrunki przydadzą niż flagi na naszej-klasie


Haku @ 14 sierpnia 2008 22:24:56

Generalnie wszystko co związane z udzielaniem pomocy i tej przedmedycznej jak i medycznej. Akcja - Apteczka dla Gruzji : http://zhp.pl/index.php?do=news&navi=0001,0011&id=6948


Maciek @ 14 sierpnia 2008 22:28:50

A ja się zastanawiam, dlaczego mamy pomagać Gruzinom, a nie Osetyńcom, którzy chyba najbardziej w tej wojnie zostali poszkodowani, jakoże odbyła się na ich terytorium.


paweł ciupaK @ 14 sierpnia 2008 23:01:36

No cóż, prawda święta. Wszyscy mają w dupie za przeproszeniem dzieci umierające z głodu w Afryce, gwałcone, całe wioski wymierające na HIV i inne zarazy, ale jak przyjdzie trynd na wyzwalanie kogoś, to zaraz jest wielkie poruszenie. Zaraz po igrzyskach Tybet się znudzi i pójdzie w odstawkę, Gruzja też po jakimś czasie przestanie być modna.


Feanor @ 15 sierpnia 2008 00:25:31

Wzruszająca ta Twoja troska o Afrykę. Co ostatnio dla niej zrobiłeś? Zakładam, że nic, bo w Timorze Wschodnim, o- tam to jest dopiero ciężka sytuacja. Ale Timorczykom też się nie należy pomoc, bo świadczyłaby ona o znieczulicy wobec ofiar głodu w Bangladeszu. I tak dalej


Bratbud @ 15 sierpnia 2008 11:09:25

> Konflikt w Gruzji wcześniej praktycznie nikogo nie interesował, a problem istnieje nie od ostatniego tygodnia.

Ale od ostatniego tygodnia na Gruzję najechali Rosjanie.


Ajatollah sharnik @ 15 sierpnia 2008 12:11:12

Nie troszczę się o Afrykę. Podobnie jak o Gruzję, Tybet, Bangladesz ani Timor. Z prostej przyczyny - nie mogę zrobić dla nich nic. Ale irytuje mnie fakt, że wszyscy rozczulają się nad jednym "modnym do rozczulania" problemie, podczas kiedy zapominają, że jest wiele innych cierpiących rejonów (moja Afryka była tutaj jedynie przekładem, takie przykłady możnaby mnożyć). A potem i tak zapominają o tym, nad czym się rozczulali.
Mówię tutaj o "pomaganiu" takim, jak wywieszanie flag na nazej-klasie.

Natomiast nigdzie pod żadnym pozorem nie napisałem, że nie popieram pomocy materialnej komukolwiek, ani że niektórym ta pomoc bardziej się należy od innych. Sam żadnej zauważalnej pomocy materialnej nie mogę udzielić nikomu, bo po prostu nie zarabiam. Natomiast taka pomoc bez wątpienia jest wspaniałomyślna i szczytna, niezależnie czy mowa tu o Gruzji, Afryce, polskich biednych rodzinach, czy o jakimkolwiek innym rejonie.


Feanor @ 15 sierpnia 2008 12:39:06

@Ajatollah sharnik: fakt doszło do uruchomienia maszyny zbrojeniowej, ale nikt wcześniej nie próbował tego w "inny sposób" załatwić, dopiero jak polała się krew zauważono problem.


Maciek @ 15 sierpnia 2008 12:43:16

Źle widzisz "problem". Problemem, którego dotyczy hasło "solidarni z Gruzją" nie jest konflikt Osetia-Gruzja, tylko Rosja-Gruzja. Tego problemu wcześniej nie było jak "inaczej załatwić", bo mało kto się rosyjskiej inwazji spodziewał.


Ajatollah sharnik @ 15 sierpnia 2008 12:46:00

@Ajatollah sharnik : Masz rację, ale jedno, poniekąd, wynika z drugiego. Nie skupiam się jednak na konflikcie, tylko na postawie społeczeństwa ;)


Maciek @ 15 sierpnia 2008 12:50:22

A moim "gruzinom" z osiedla, też potrzebna jest natychmiastowa pomoc. Skończyła im się kasa i juz drugi dzień siedzą na ławeczkach nieprzyzwoicie trzeźwi! Jeszcze im odbije i pojadą na front! Zwłaszcza jak pokombinują, że przed atakiem dają po stakanie spirytu na odwagę!


kkk @ 15 sierpnia 2008 13:09:03

Dodaj komentarz: