Maciej Korsan

Majowa notka

03 maja 2005, 13:10:43 | Kategorie: Marudzenie |
Ciepło się zrobiło, zaczęły pylić rośliny, dostałem kataru i w ogóle jest wesoło :) Chciałoby się wyjść na rower, ale niestety nic z tego bo mój rower (komunijny) do jazdy już raczej się nie nadaje... Postanowienie na maj: dokończyć stronę Basowiszczy, wykonać projekt na angielski, zaliczyć KBSz i nauczyć się grać przynajmniej 4 piosenek S.O.A.D. :) nie wiem co jeszcze napisać. za gorąco jest jak się zaczną upały to wogóle zwariuję i chyba lodówkę sobie wstawię, albo baaaaaaaaaaardzoooooooooo duży wentylator :) a tak poza tym to za tydzien (13-15 v) mam biwak zaliczeniowy kursu, a do czwartku muszę oddać wszystkie zaległe prace domowe:) także roboty sporo a czasu i chęci mało :) więc kończę tę notkę i idę pisać css :)
specjalne pozdrowienia dla Pingwina :)
Piosenka na dziś: Rammstein - Keine lust (nic mi się nie chce! :) )
2 komentarze »



Dzień wczorajszodzisiejszy

09 lutego 2005, 09:06:07 | Kategorie: Marudzenie |
ekhm ekhm na początku chciałem przeprosić za notkę gniota którą możecie obejrzeć poniżej, mam nadzieję że mi wybaczycie :-P wczoraj w godz 16-20 odbyło się w moim pokoju tajne spotkanie zarządu BPR (hehe kto zgadnie co to za skrót ten dostanie nagrodę ;-) (moja siostra nie może brać udziału)) o którym nie mogę wam nic więcej powiedzieć tyle tylko że było TAJNE i że było wesoło :-P poza tym wczoraj odnalazłem zagubioną legitymację szkolną, która jak się okazało znajdowała się w szkolnym sklepiku pomiędzy ekierkami a ołówkami z naklejką "2.20 zł" na szczęście nic nie musiałem płacić, pani ze sklepiku grzecznie oddała moją własność, która nie wiem jakim cudem się tam znalazła :-P (to pewnie jakaś akcja sabotażowa) dzisiaj do szkoły na 12 do godz 17.30 , nie mam dziś matematyki (jak zresztą w całym tym tygodniu z niewyjaśnionych dotąd przyczyn) ale za to mam 2 polskie (zieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeew) i zamiast ostatniej religii będę mieć fizykę (kocham zmiany planu...) zaraz lecę coś zjeść, i zaczynam naukę historii bo dziś sprawdzian z Rzymu (bleeeeeeeeeee) i jeszcze nic sobie nie przypominałem a trochę tego jest.
Pozdrawiam cały zarząd BPR :-P

Piosenka na dziś : NRM - Pavetrany Shar.
(cięcie)
7 komentarzy »



Nie lubię świąt

23 grudnia 2004, 13:11:05 | Kategorie: Marudzenie |
nie lubię świąt z kilku powodów :
+ trzeba robić zakupy na które wydaje się masę pieniędzy
+ połowę jedzenia i tak się później wyrzuca
+ każdemu życzy się wesołych świąt pomimo tego, że święta to zwykle udręka a nie radość
+ wszystko jest sztuczne i nie prawdziwe i wszyscy czekają na prezenty
+ wielkie korporacje tylko na tym zarabiają organizując promocje typu misie z cocacoli
+ po wigilii zaczynają się kłopoty żołądkowe
+ jak chcesz coś dostać pod choinkę to i tak tego zwykle nie dostajesz

wiem że większości z was ta notka się nie spodoba, ale wolę mieć swoje zdanie. obecne święta to jeden wielki syf związany z wydawaniem pieniędzy, a nie ze świętowaniem narodzin Jezusa. O! kropka
10 komentarzy »



Notka z rana :)

08 grudnia 2004, 08:53:05 | Kategorie: Marudzenie |
trochę się obijam w prowadzeniu tego mego joga, więc postanowiłem coś skrobnąć. w szkole jak w szkole - nudy, może za wyjątkiem dnia wczorajszego kiedy dostałem kartkę nieadresowaną do mnie :) no ale cóż tak bywa :) poza tym muszę zrobić logo - znak rozpoznawczy na pewną stronę o której z pewnością niedługo wszyscy usłyszycie :) a tak poza tym to miałem napisać że pani profesor od PO Ś_M_I_E_R_D_Z_I okrutnie, a ja siedzę na pierwszej ławce z KMX'em i kurczę się dusimy. na następne PO bierzemy popularne, wszędobylskie SŁONIE :). Dziś zamiast W-Fu ma być jakiś koncert, ciekawe co będą grali, a i w sobotę mam festiwal kolęd i pastorałek i mam prowadzić część harcerską (huehueheuhue) i oprócz tego 2 piosenki odśpiewać... Oj będzie się działo :P
to tyle relacji na dzień dzisiejszy, do zobaczenia następnym razem
2 komentarze »



Fryzjerka - kosiarka

04 grudnia 2004, 18:07:05 | Kategorie: Marudzenie |
Dziś sobie poszedłem na KBSz (dla NIEharcerzy - Kurs Brązowych Sznurów - czyli kurs zastepowych :) ) no i było fajnie ;P jak zwykle odwałem różne głupie rzeczy typu przedstawienia :) . no i potem wróciłem do domu i zostałem oddelegowany do fryzjera... i tak zaczął się koszmar... wchodzę do tego baraku z dużymi oknami, siadam na fotelu, kobieta się pyta jak strzyc, ja jej mówie żeby jak najdłuższe włosy zostały a ona mi że mi pokaże najdłuższe jakie może mi zrobić. w tym momencie wzięła do swojej dłoni narzędzie zbrodni i ... SRUUUUUUUU przez środek głowy.. końcówką o mocy 0,6 centymetra... wyglądam jak dres... ten "zakład fryzjerski" strzyże samych dresów chyba.. już NIGDY tam nie pójdę.
3 komentarze »



Wcześniejsze wpisy Nowsze wpisy