strata.
wczoraj napisałem coś o miłości, i nie zapisałem sms'a.... szczęśliwego znalazce utworu (sztuk jeden) proszę o nadesłanie mi jego treści dowolną forma komunikacji:)
4 komentarze »
takie tam...
Miałem nie ujawniać swoich tekstów, jednak na ten się zdecydowałem. Napisany wczoraj około północy.
Uciśnieni,zamroczeni
przez rządy uciszeni.
chcieliby krzyczeć - nie mogą,
chcą protestować - się boją.
jest w nich jednak nadzieja,
że pokonają złodzieja,
który skradł im marzenia,
bez litości cienia...
Lecz nadejdzie dzień,
w którym powiedzą kim są,
bez strachu, bez lęku,
we własnym języku bez nacisku polityków...
Ten świt nastanie - rozpoczęte odliczanie.
Na razie czekają, w duszach z nadzieją...
1 komentarz »
Uciśnieni,zamroczeni
przez rządy uciszeni.
chcieliby krzyczeć - nie mogą,
chcą protestować - się boją.
jest w nich jednak nadzieja,
że pokonają złodzieja,
który skradł im marzenia,
bez litości cienia...
Lecz nadejdzie dzień,
w którym powiedzą kim są,
bez strachu, bez lęku,
we własnym języku bez nacisku polityków...
Ten świt nastanie - rozpoczęte odliczanie.
Na razie czekają, w duszach z nadzieją...
zbieram na lodówkę
taką dużą, jak w hipermarketach
5 komentarzy »
blah ziew mlask
zawsze chciałem coś naskrobać, z czego byłbym dumny, ostatnio coraz częściej próbuję po nocach na komórce zapisywać jakieś ciekawe myśli i tak powstają coraz to nowe teksty. nie wiem czy będę je prezentował, trochę się boję bo zawierają osobiste przemyślenia. może kiedyś. a tak poza tym strasznie się nudzę, jest mi gorąco, nikt nie chce ze mną rozmawiać i w ogóle czuję się jak zamknięty w gotującej się puszcze.
1 komentarz »
człowieczeństwo.
notka nie będzie (jak zwykle) interesująca. muszę po prostu to z siebie wyrzucić (do tego służy ten jogger). przeczytanie jej może was doprowadzić do szału, rozbawić. możecie sobie pomyśleć, że jestem nienormalny, chory psychicznie, że powinno się mnie zamknąć w psychiatryku albo uśpić. ok myślcie sobie co chcecie... dochodzę ostatnio do wniosku, że człowiekiem nie jestem. powiem nawet inaczej. brzydzę się całym tym człowieczeństwem współczesności. cały system wartości ludzkich jest chory. na pierwszym miejscu pieniądze. nie oszukujmy się. oczywiście, każdy się wypiera tego, twierdząc że na pierwszym miejscu jest zdrowie/rodzina. kłamstwo i obłuda. nie rozumiem. kolejny problem to ludzie rządzący krajami. oczywiście kolejny przykład gonitwy za pieniądzem. kasa kasa kasa, tysiące zabitych, miliony niezadowolonych, miliardy biednych. a rządy sobie tylko kupują coraz to nowsze środki lokomocji, budują nowe posiadłości, prowadzą 'rajskie życie'. i co z tego, że kiedyś obiecywali, że poprawią sytuację w kraju, że znajdą sposób na biedę i przestępczość. dlaczego oszukują? nie rozumiem. kolejna sprawa - przestępczość, chęć bogacenia się, znęcania się. to jest człowieczeństwo? jaka jest frajda z tego, że kogoś pobijemy, ukradniemy portfel telefon, rozwalimy komuś samochód? nie rozumiem. dlaczego ludzie są fałszywi? nie rozumiem. dlaczego ludzie nie potrafią powiedzieć tego co myślą? nie rozumiem. dlaczego ludzie są gotowi zrobić wszystko dla pieniędzy? nie rozumiem. dlaczego nie mogę w spokoju wyjść w nocy pooglądać księżyc, nie obawiając się, że ktoś mi przywali w łeb ? nie rozumiem. dlaczego jak mówię prawdę to ludzie stwierdzają, że jestem nieszczery? nie rozumiem. dlaczego jak myślę inaczej niż ogół jestem nazywany 'innym' i zostaję odrzucony przez społeczeństwo? nie rozumiem. Co się stało z tolerancją? Zniknęła, nie zdążyła wbiec do pędzącego pociągu zwanego współczesnością. Nie rozumiem też dlaczego te wszystkie bestie stąpające po tej ziemi nazywane są ludźmi. dlatego stwierdziłem, że człowiekiem nie jestem, i nie chcę być z nim utożsamiany. jedyne co mam wspólnego z ludźmi to moja budowa biologiczna, którą zawdzięczam temu, że moi rodzice są ludźmi. czasem sobie myślę, że dużo lepiej byłoby być ziarnkiem na pustyni niż teraz męczyć się w społeczeństwie z którym się nie identyfikuję.
6 komentarzy »

