el oł wi i
To stało się tak nagle, niespodziewanie.
Jak burza się zjawiło. Przebiło pustkę, rozwiało ciszę,
rozświetliło ciemność, zburzyło spokój.
UCZUCIE - zmieniło wszystko.
I wszechświat cały w jednym punkcie się skupił
, skrzydła niebiańskie rozpostarł nad ziemią.
Ty wśród błękitu lśniąc najjaśniej
wskazujesz mi drogę na drugi koniec tęczy.
Podążę tą ścieżką do końca wprost w Twoje ramiona i choćbym
skonać miał po drodze nie poddam się.
Specjalna dedykacja dla specjalnej osoby siedzącej na pomoście po drugiej stronie tęczy:)
14 komentarzy »
Jak burza się zjawiło. Przebiło pustkę, rozwiało ciszę,
rozświetliło ciemność, zburzyło spokój.
UCZUCIE - zmieniło wszystko.
I wszechświat cały w jednym punkcie się skupił
, skrzydła niebiańskie rozpostarł nad ziemią.
Ty wśród błękitu lśniąc najjaśniej
wskazujesz mi drogę na drugi koniec tęczy.
Podążę tą ścieżką do końca wprost w Twoje ramiona i choćbym
skonać miał po drodze nie poddam się.
Specjalna dedykacja dla specjalnej osoby siedzącej na pomoście po drugiej stronie tęczy:)
Zagubiony.
Zabłądziłem podążając znaną mi świetnie ścieżką
44 raz minąłem ten sam znak to samo skrzyżowanie
I zabłądziłem chociaż tego nie planowałem
Ten pierwszy raz przypadkiem
Ruszyłem po nieznanym piasku
W nieznany świat
W nieznane powietrze
W nieznanych ludzi
Z samym sobą, jak z nieznajomym
Bez możliwości powrotu.
2 komentarze »
44 raz minąłem ten sam znak to samo skrzyżowanie
I zabłądziłem chociaż tego nie planowałem
Ten pierwszy raz przypadkiem
Ruszyłem po nieznanym piasku
W nieznany świat
W nieznane powietrze
W nieznanych ludzi
Z samym sobą, jak z nieznajomym
Bez możliwości powrotu.
Nie (Tak)
Majowy poranek zapachniał latem,
do nie-pamięci wróciły wspomnienia
tamtych nie-majowych poranków
gdy wstawałem razem ze Słońcem.
W nie-pamięci gdzieś głęboko,
siedzi we mniejeszcze tamto
co kiedyś nazywałem miłością.
Nie-miłość, nie-ważne, nie-pamięć
nie-mogę, nie-potrafię, nie-chcę?
a może tak ma być...
2 komentarze »
do nie-pamięci wróciły wspomnienia
tamtych nie-majowych poranków
gdy wstawałem razem ze Słońcem.
W nie-pamięci gdzieś głęboko,
siedzi we mniejeszcze tamto
co kiedyś nazywałem miłością.
Nie-miłość, nie-ważne, nie-pamięć
nie-mogę, nie-potrafię, nie-chcę?
a może tak ma być...
Zet - Ajčyna
Ajčyna
Kali ŭžo budzie niemahčyma
Chacieć, i vieryć, i mahčy,
Sabie ty vybiereš ajčynu
Miž respiektabielnych ajčyn.
I taja novaja Ajčyna,
I taja novaja ziamla
Niby bliskučaja žančyna
Jana tvaja i nie tvaja.
Refren.
A niedzie tvaja Ajčyna,
Jak stomlenaja žančyna.
Hladzi, vuń tvaja Ajčyna
Z zapluščanymi vačyma.
Ty budzieš płakać i malicca
I za jaje, i za siabie.
Tym časam zvodny chor milicyi
Marš Mendelsona zapiaje.
Duša ŭ strachu i adčai
Nervovy žest dryhotkich ruk.
Dy nie spynić praces viančannia,
Nie zapavolić strełak kruh.
ostatnio mój numer 1:) Zet - Ajčyna
Dodaj komentarz »
Kali ŭžo budzie niemahčyma
Chacieć, i vieryć, i mahčy,
Sabie ty vybiereš ajčynu
Miž respiektabielnych ajčyn.
I taja novaja Ajčyna,
I taja novaja ziamla
Niby bliskučaja žančyna
Jana tvaja i nie tvaja.
Refren.
A niedzie tvaja Ajčyna,
Jak stomlenaja žančyna.
Hladzi, vuń tvaja Ajčyna
Z zapluščanymi vačyma.
Ty budzieš płakać i malicca
I za jaje, i za siabie.
Tym časam zvodny chor milicyi
Marš Mendelsona zapiaje.
Duša ŭ strachu i adčai
Nervovy žest dryhotkich ruk.
Dy nie spynić praces viančannia,
Nie zapavolić strełak kruh.
ostatnio mój numer 1:) Zet - Ajčyna
mięso.
znów muszę jeść. niestety. bleh...
34 komentarze »

